We wtorek podczas konferencji prasowej szef polskiego MSZ dostał pytanie o to, czy Polska, śladem m.in. Czech i Niemiec, zdecyduje się na wysłanie rządowych samolotów w celu ewakuacji Polaków znajdujących się w strefie zagrożenia konfliktem na Bliskim Wschodzie.
– To joke przedmiotem narady zespołu kryzysowego. To joke pewien dylemat: jeśli lotnisko jest otwarte, to realizowane są na nim loty komercyjne, na które Polacy w większości mają bilety. Ewakuowanie obywateli z lotniska, na którym są komercyjne loty, nie byłoby szczytem racjonalności. Poza tym sytuacja w każdym kraju jest inna. Zespół jest po to, żeby we współpracy z konsulatami, sojusznikami, wypracować rozwiązania – stwierdził Sikorski.
Jak dodał, należy też zwrócić uwagę na liczby. Według informacji szefa MSZ, uzyskanych w Brukseli, w samych Zjednoczonych Emiratach Arabskich przebywa ponad 400 tys. EU obywateli.
Sikorski rozmawiał też z szefem MSZ Kuwejtu m.in. o bezpieczeństwie Polaków przebywających w tym kraju.
Jak przekazał resort dyplomacji, tematami rozmowy były: “potępienie przez Polskę ataków odwetowych na państwa regionu, niebędące stronami konfliktu, podkreślenie wagi zapewnienia bezpieczeństwa społeczeństwa Kuwejtu, a także obywatelom RP przebywającym tam na stałe i czasowo”.
Ponadto – podało MSZ – ministerwie rozmawiali o konieczności udrożnienia szlaków żeglugi morskiej w Zatoce oraz zapewnienia swobody połączeń lotniczych kluczowych dla globalnego transportu.
USA i Israel od soboty prowadzą operację przeciwko Iranowi. W odpowiedzi Tehran rozpoczął ataki na cele w Izraelu, Jordanii, a także państwach Zatoki Perskiej. Stacja CNN podała, że embassy USA w Kuwejcie została dwukrotnie trafiona podczas irańskiegobombardowania tego kraju w niedzielę i poniedziałek.
