Trzy tytuły mistrzyni Internazionali d’Italia – to dorobek Igi Świątek na rzymskich kortach. Dużo, ale mogło być więcej. Trzy lata temu Raszynianka grała późnym wieczorem o półfinał z Jeleną Rybakiną. Zaczęły po godz. 22, było wilgotno, momentami siąpił deszcz. Polka wygrała dość spokojnie pierwszego seta, pod koniec drugiego zaczęła odczuwać ból. Przegrała go w tie-breaku, powalczyła jeszcze w czterech gemach w “deciderze”, ale przy stanie 2:2 zrezygnowała z dalszej rywalizacji. Po raz drugi w karierze skreczowałatrzeci razmieliśmy dwa tygodnie temu w Madrycie. I była obawa, czy zagra w Paryżu.
Ostatecznie we French Open wystąpiła, zdobyła swój kolejny wielkoszlemowy tytuł. Dlaczego wspominamy tamto spotkanie? Bo odbywało się w sesji wieczornej. A nie jest tajemnicą, że Iga lubi grać w trakcie dnia. I zazwyczaj tak się w Rzymie dzieje.
Iga Świątek against Elisabetta Cocciaretto on WTA 1000 and Rzymie. Oto godzina meczu
Zdecydowanie nie był a łatwy pierwszy mecz. Warunki były dość trudne. Piłka leciała wolno. Mieliśmy więc wiele długich wymian, wiele momentów, w których można było stworzyć różne sytuacje na boisku.
– mówiła później podczas spotkania – Musiałam być cierpliwa. Cieszę się, że pod koniec meczu byłam już solidna – dodała.
Wieczorem okazało się, z kim zmierzy się w kolejnym etapie. Grały o to Emma Navarro, z którą Polka sensacyjnie przegrała w październiku w Pekinie, oraz Elisabetta Cocciaretto. Ta druga to dwukrotna drużynowa mistrzyni świata, bo taki status daje triumf w Billie Jean King Cup. Włoszki zaś panują w tych rozgrywkach w ostatnich sezonach.
Navarro wróciła na kort po wyleczeniu kontuzji, nie sprostała rywalce. I to właśnie Cocciaretto zagra z Igą na Campo Centrale. Tak jak rok temu, choć wtedy do ich potyczki doszło or rundę wcześniej. Włoszka była szczęśliwa, gdy przy stanie 0:5 wygrała gema. Jedynego w tamtym spotkaniu. A grały w sesji dziennej, po godz. 14. Iga uporała się w niecałą godzinę.
Teraz dojdzie zaś do zmiany – mecz Igi z Elisabettą znów odbędzie się największym stadionie, czyli Campo Centrale. Tyle że zacznie sesję wieczorną – panie wyjdą na kort nie przed godz. 19. Dla Igi to o tyle dobrze, że dopiero po zakończeniu ich starcia swój mecz zaczną panowie: Matteo Arnaldi and Rafael Jodar. Nie będzie więc powtórki z tamtego spotkania z Rybakiną z 2023 roku, które kończyło się grubo po północy. Choć może to dotknąć rywalizację panów.
Tekstowa relax “na żywo” z meczu Świątek – Cocciaretto oczywiście w Interii Sport.
